25 maj 2016

Recenzja kosmetyków Oriflame

Witajcie po dłuższej nieobecności! Dziś postanowiłam dla was napisać recenzje paru kosmetyków które kupiłam w Oriflame. Na pierwszy ogień idzie podkład.


1) Podkład "The One"
Zamówiłam najjaśniejszy odcień, ponieważ mam bladą twarz. W katalogu pisze że ma dobrze kryć, ale nie jest to do końca prawdą. Nie oczekiwałam że po nałożeniu tego podkładu nie będzie widać mojego pryszcza, ale chciałam żeby zakrył choć małą bliznę czego niestety nie zrobił. Co prawda jest bardzo trwały i nie schodzi z twarzy po sześciu godzinach, ale nie kryje tak jak powinien. Bardzo podoba mi się jego konsystencja i to że nie jest tłusty (przy tłustych kosmetykach moje oczy łzawią). Konsystencją podobny jest do "True Match" z L'Oreal. Przy okazji wspomnę że ma mechanizm który go zakręca, ale nie widzę takiej potrzeby skoro ma małą "pompkę", a nie wielki otwór przez który się go wylewa. Jednak pomysł fajny.


2) Tusz do kresek "The One"


Ten aplikator jest jednym z najlepszych których używałam do robienia kociego oka. Łatwo się go trzyma i jest dość mały. Ma malutką końcówkę, ale radzi też sobie z większymi kreskami. Łatwo się go zmywa dlatego nie polecam go kiedy wychodzisz na dwór w czasie deszczu czy kiedy zamierzasz płakać.





3) Tusz do rzęs "The One"

Niewielka końcówka, łatwo zmywalny, ale łatwy do nałożenia. Nie jest idealny. W trakcie deszczu wyglądałam jak potwór i wszytko zmazywało się z mojej twarzy. Jest dobry tylko w suchym klimacie.






4) Cień do powiek
Trzyma się długo, ale jak to wszystkie cienie, zbiera się w załamaniu powieki. Jednak mimo tego jest dość wytrzymały i bardzo ładnie wygląda. Idealny do rozjaśnienia oka.





5) Cienie do brwi "The One"
W zestawie dwa kolory cieni do powiek, wosk i dwa pędzelki. Posiada lusterko i szufladkę na pędzelki. Cienie można mieszać i tworzyć kolor dla siebie. Jednak biały pędzelek który służy do nakładania wosku nie jest do tego odpowiedni. Ja używam małego palca, ponieważ pędzelkiem nie da się dobrze rozprowadzić wosku.




To wszystkie kosmetyki które chciałam wam zrecenzować. Mam nadzieję że się podoba.

 Rebekah Snow

8 kwi 2016

Recenzja: Nivea, peelingujący żel do mycia twarzy


Witajcie z powrotem!

Znów mam dla was recenzje. Tym razem używałam żelu Nivea. Peeling do mycia twarzy przeciw niedoskonałościom... czy aby na pewno?



Stosowałam go dwa miesiące. Kiedy po raz pierwszy go użyła miałam uczucie że moja skóra jest gładsza jednak nie zauważyłam że wygląda zdrowo jak pisało na opakowaniu. Miała również pomagać zapobiegać powstawaniu niedoskonałości i zaskórników. Niestety... było jeszcze gorzej. Na początku myślałam że to przez czekoladę którą zjadłam akurat przed rozpoczęciem testowania tego produktu, ale minął miesiąc, a pryszcze dalej wyskakują. No cóż, długo tego ciągnąć nie mogłam. Peeling wygładza skórę i nie jest zbyt "ostry", więc można go powtarzać rano i wieczorem.

Jeżeli chodzi o konsystencje to trochę się zawiodłam. Było prawie jak woda z cząsteczkami peelingującymi.

Może wam będzie odpowiadać. Ja odradzam tym którzy mają problem z niedoskonałościami, bo ani trochę nie pomaga.

Rebekah Snow

20 mar 2016

Jak mi idzie z wyzwaniem?

No cóż... Trochę zawaliłam. Miałam ćwiczyć codziennie, a ćwiczę co dwa lub trzy dni. Ostatnio się poprawiłam i ćwiczyłam 4 dni pod rząd, ale mam okropne zakwasy. Dodajmy do tego że przez dwa tygodnie nie ćwiczyłam bo byłam chora... Ehhh... Ktoś musi mnie pilnować z tymi ćwiczeniami...